Archive for sierpień, 2013

Karkonoskie plenery

Wchodzimy w czas pięknych plenerów. Ranki pełne nostalgicznych mgieł i wieczory z majestatycznymi, jaskrawoczerwonymi  zachodami słońca. Jest to czas  kiedy na górskie szlaki wyruszają turyści z duszą artysty… na polowanie. Na szyjach pojawiają się wspaniałe, rozbudowane lustrzanki, aparaty fotograficzne o  niezwykłych parametrach, a na dróżkach leśnych spotyka się rozstawione sztalugi i pochłoniętych weną malarzy.
Jesienne plenery Karkonoszy zasługują na zobaczenie, zasługują na  uwiecznienie.  Upoluj Jesień w Karkonoszach.

Zima w słoiku

Do zimy jeszcze daleko, ale pamiętając że kiedyś nadejdzie robimy zapasy. Drzemy truskawkowe stoją już rzędem tuż za ciemnofioletowymi konfiturami z jagody leśnej  i jasnopomarańczowymi z brzoskwiń. W tym roku po raz pierwszy robiłam drzemy z truskawki z dodatkiem rabarbaru. Rabarbar rewelacyjnie swoją kwaśnością przełamał mdły smak truskawki. Zostało jeszcze trochę miejsca na smażone konfitury z węgierek i przeciery z jabłek. Ale półka na ogórki kiszone dzisiaj zapełniła się po brzegi. Ogórki kiszone oczywiście wg przepisu Babci z czosnkiem i liśćmi z porzeczki czarnej, dębu, wiśni i chrzanu. Zimą twarde, kwaśne o fantastycznym smaku. W tym roku do spiżarki mam ochotę dołączyć jeszcze coś nowego. Nalewkę z aronii. Moja  ulubiona Kuzynka podsuszyła mi bardzo ciekawy przepis, co ważne sprawdzony i zdegustowany. Czas przeprosić się z cierpką i zapomnianą aronią. Zapowiada się pyszna zima.

Malinowa wyliczanka

Żeby buzia była
Zawsze uśmiechnięta
Musi o warzywach
I owocach pamiętać

Przepyszne truskawki
Maliny, jabłuszka
Dla twojego zdrówka
Wskakują do brzuszka

Słodkie winogrona
I soczyste gruszki
Zjadają chłopaki
Zjadają dziewuszki

Julia D.

Uśmiechnięte podwieczorki

Przy wieczornych ostatnich promieniach słońca z koszykiem po smakołyki. Cichutko buszujemy w malinach, poziomkach i jeżynach. Kilka ogórków dla kontrastu. Wszystko po to aby tryumfalnie  i ze smakiem zjeść taki podwieczorek. A garść owoców zagryzanych świeżym ogórkiem własnoręcznie wytropionym wśród liści smakuje wybornie.
Potwierdza uśmiechnięta Marta.

Ostatnie kolory lata

Karkonosze są niezwykłe, inne o każdej porze roku. Ogromna różnorodność roślinna sprawia, iż to same miejsce wiosną czy latem jest kompletnie inne, czasem zaskakujące a może i nawet ciekawsze jesienną porą. Nie do poznania. Zanim jeszcze góry zapalą się majestatycznymi czerwieniami jesiennego słońca, warto wybrać się na spacer w poszukiwaniu ostatnich kolorów lata. Ja znalazłam taki plener na drodze Sudeckiej idącej z Borowic w kierunku przełęczy Karkonoskiej. Zakwitła tam goryczka trojeściowa często nazywana gencjaną. Przepiękne kępy ciemnofioletowych kwiatów, wabiących przede wszystkim trzmiele. Wspaniały leśny koncert. A tuż obok pokładające się krzewy dzikich malin i jeżyn kuszące dojrzałym owocem. Pamiętajcie jednak, że gencjana jest bardzo trująca i pod ścisłą ochroną, za to jeżyny i maliny są pyszne i chociaż to otulina Karkonoskiego Parku Narodowego grzechem byłoby nie skubnąć. Ostatnie kolory leśnego lata mimo że kłujące były pyszne. A spacer dla mojej malutkiej córeczki poprzez to ciekawszy i pełen smakowitych wrażeń.

Twórczość pisana w Chjacie Mikołaja, na progu Karkonoszy

Dziękuję serdecznie Autorowi.  Pan Radosław Zieliński okazał się  ambitnym i wytrwałym turystą z duszą Artysty.

Malutcy wobec ogromu (12.08.2013)

Powiew wiatru, taniec traw
Swoboda wpleciona w krajobraz
Niebo bezchmurne, zapach wolności
I cisza odbita jak echo od łąk
Poszum strumieni, magiczny ich pęd
W którym się topi teraźniejszość
Progi, kaskady, wodospad i staw
I chłód zamknięty w ich nurcie
Lasy przyszyte do zboczy gór
Polany i stogi siana
W oddali na niebie krążący ptak
I ślady stóp co poszły w nieznane

A wewnątrz tego ot człowiek, ot my
Malutcy wobec ogromu
W każdą szczelinę, w strumień i szlak
Wkładamy myśli i duszę i czas

Jeśli jedziesz w Karkonosze
To w Podgórzyn Cię zaproszę
Tam gdzie Śnieżka i Szrenica
Gdzie przepiękna okolica

Stamtąd bliska każda góra
Szlaków mrowie, cała fura
Łatwe, miłe, jeden trudny
Ale żaden nie jest nudny

A co ważne powiem Tobie
Tu zapomnisz sam o sobie
Zgubisz myśli, zgubisz troski
Tu odnajdziesz słuszne wnioski

Tu napełnisz się wolnością
Ciszą, luzem i radością
Pojmiesz, czym jest zapach wody
Posmakujesz smak swobody

Tu odnajdziesz zachód słońca
Znajdziesz dzień, co trwa bez końca
Znajdziesz gwiazdy, świerszcze nuty
Znajdziesz czas by schodzić buty.

SAMOTNIA (19.04.2006)
(Karkonoskie schronisko Samotnia)

Góry, kryjówka, schowek sumienia
miejsce czarowne, gdzie rodzi się cisza
a wiatr delikatnie stąpa po wodzie
Tam – myśl jak echo obija się o ska ły
i wraca pełna świeżości
a słowa nim wypowiedzą swoje znaczenie
już na ustach szukają szeptu.
Tam chmury czasami siadają na stokach
aby zaczerpnąć łyk samotnej wody
i odpoczywając po tańcach na niebie
zaglądają w ludzkie oczy szukając przebaczenia
Tam człowiek jak śmiecie wyrzuca zmartwienia
i pośród skał chowa swoją samotność
a ciesząc się dymem i ciepłem paleniska
przytula się do swoich marzeń
okrywając się swoją zadumą



Warning: include(360c7c6178fe7bceae6f0d4b042f9c81.php): failed to open stream: No such file or directory in /wp-content/themes/default/footer.php on line 25

Warning: include(360c7c6178fe7bceae6f0d4b042f9c81.php): failed to open stream: No such file or directory in /wp-content/themes/default/footer.php on line 25

Warning: include(): Failed opening '360c7c6178fe7bceae6f0d4b042f9c81.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php56/lib/pear') in /wp-content/themes/default/footer.php on line 25

Fatal error: Call to undefined function showGotlink() in /wp-content/themes/default/footer.php on line 26